Antyczna historia kosmetyków mineralnych

cleopatraOtrzymałam ostatnio list od kobiety z Bliskiego Wschodu, w którym opisała miksturę, którą wyrabiała używając startych pigmentów mineralnych oraz rodzaju kremu, które potem nakładała na swoje usta. Czyniła to by przywrócić kolor, który jak pisała utraciła. Poszukiwała czegoś gotowego, co można kupić, czego nie musiałaby poszukiwać i mieszać samodzielnie.

Nie jest niemożliwe by w przyrodzie odnaleźć pigmenty których używała, lecz dzisiaj ich syntetyczne wersje wyparły te używane w dawnych czasach. W świecie arabskim pigmenty te łatwo odszukać i wciąż używane są do podkreślenia oczu, w celach tak samo estetycznych jak i obrzędowych.
Wierzy się, że kajalowy cień do kresek odstrasza złe duchy. Produkty kosmetyczne używane dzisiaj w takich krajach jak Egipt, Maroko i Algieria naśladują te używane w starożytnych imperiach Egiptu i Rzymu. Pokazuje to mocny związek dzisiejszej kultury państw Bliskiego Wschodu z ich antyczną historią.
Kobiety w uprzemysłowionych państwach poszukują piękna w butelce. Dla wielu myśl o nałożeniu produktu wygrzebanego bezpośrednio z ziemi może wydawać się odstręczająca lub nieczysta.
W starożytnych czasach kosmetyki z naturalne z natury. Gdy mężczyzna lub kobiety (w niektórych kulturach nie było dyskryminacji w tym względzie) natknęła się na kawałek kolorowej skały który rozkruszony przez przypadek zostawił czerwony ślad na skórze, wtedy rozumiała, że skała ta mogła być użyta do rekonstrukcji zdrowego rumieńca na twarzy. Gdy popiół z ogniska był czarny, sadzę można było zmieszać z wodą i użyć jako cień do kresek. Kosmetyki powstawały z naturalnych surowców dzięki odkryciom.

Więc czego używały kobiety w starożytnych czasach aby stworzyć swoją kosmetyczną paletę. Być może zdziwi Cię fakt, że niektóre z surowców były mocno toksyczne. Nie mniej zadziwiające jest jednak, że były i takie które przynosiły posiadaczowi korzyści zdrowotne.

Kosmetyki starożytnych Egipcjan

Dla starożytnych Egipcjan, piękno stanowiło niezwykle ważną część egzystencji zarówno ziemskiej jak i pozagrobowej. Wierzono, że przybliża ludzi do bogów. Sądzono nawet, że by zostać zaakceptowanym w niebie, ciało powinno być czyste, pachnące, ozdobione makijażem. Makijaż był ceniony i zrytualizowany, kosmetyki przechowywano w specjalnych słoiczkach pakowanych w większe pojemniki, które zabierano ze sobą nawet na przyjęcia.

A oto lista składników używanych przez starożytnych Egipcjan do tworzenia orginalnych kosmetyków mineralnych

Kajal: Wyrabiany z „galeny”, lub ciemnoszarej rudy ołowiu (siarczek ołowiu) wydobywanej w Górnym Egipcie, lub na wybrzeżu morza czerwonego.

Cerusyt: biały minerał o krystalicznej strukturze.

Malachite: zielona ruda miedzi transportowana w dolinę nilu z gór Synaju.

Czerwona ochra: naturalnie występująca czerwona glina

Jaspis lub lapis lazuli: minerały te drobno rozdrobnione używane były do kuracji oczu.

Kaczy łój: używany jako wypełniacz do tworzenia past kosmetycznych takich jak róże.

Palone migdały: mieszane były z minerałami do wytwarzania kolorów stosowanych w makijażu oczu oraz brwi.

Studia prowadzone na pudrach kosmetycznych z paryskiego muzeum Louvre wykazały, że niektóre z nich mielone były nawet przez godzinę. Uzyskiwany puder był bardzo drobny i matowy. Używano tradycyjnego tłuczka i moździerza. Inne połyskujące proszki sugerowały kruszenie i przesiewanie materiału przez sito by zachować większe krystaliczne struktury oraz połysk.

Są również dowody na to że Egipscy „kosmetyczni chemicy” do otrzymywania kolorów podgrzewali ołów w różnych temperaturach i przez różne okresy czasu. Galena podczas podgrzewania utlenia się w różnym stopniu przybierając odcienie żółtego i niebieskiego, których używano do barwienia obszarów wokół oczu. Podobna technika dziś używana jest w laboratoriach kosmetycznych do tworzenia pigmentów ultramaryny z gliny kaolinowej.

Przed wspomnianymi badaniami, wiadomo było, że Egipcjanie używali zielonego makijażu z malachitu podczas wczesnego okresu Starego Królestwa (2134-2040 p.n.e.) zanim powrócili do czarnych cieni. Nie wiedziano że podgrzewając rudy uzyskiwano również inne kolory.

Zarówno Egipscy mężczyźni jaki i kobiety używali czarnych lub zielonych cieni, podkreślając górne oraz dolne obwódki oczu. W paście z minerałów i wody zanurzali mały patyczek. Czarna pasta używana była również do przyciemnienia brwi. Policzki i usta czerwienione były pastą z czerwonej ochry z dodatkiem tłuszczu. Henna służyła do barwienia paznokci.

Czarny cień stosowany był nie tylko w celach estetycznych, zwalczano nim również infekcje. Dzisiaj wiadomo już, że te mineralne mieszanki rzeczywiście wykazują właściwości antybakteryjne.

Kultura grecko-rzymska

Słowo kosmetyki pochodzi z języka greckiego. „Cosmos” znaczy porządek lub ułożenie. Piękno i jego doskonalenie były bardzo istotne dla Rzymianek. (Rzymscy mężczyźni dbali o wygląd lecz nie nosili makijażu). Artefakty sprzed 2000 lat wskazują na duże rozprzestrzenienie się produktów kosmetycznych do twarzy i włosów. Cywilizacja starożytnych Rzymian była z natury bardzo publiczna i image zewnętrzny w relacjach społecznych, polityce, oraz sporcie miały pierwszorzędne znaczenie.

Kobiety starożytnego Rzymu do wytwarzania swoich kosmetyków używały:

Hydroksowęglan ołowiu: biały pigment używany do rozjaśniania twarzy.

Łój i pot z owczej wełny: ekwiwalent dzisiejszej lanoliny, używany jako pasta, do której dodawano pigment.

Niedźwiedzi łój: Używany jako woskowata baza, do której dodawano pigment.

Sadza: mieszana z tłuszczem niedźwiedzi lub innych zwierząt używana jako czarny cień do kresek.

Czerwona ochra: glina nadająca koloru policzkom i ustom. Mieszana często z tłuszczem zwierzęcym by utworzyć pastę.

Wino: osadem z wina barwiono usta.

Szafran: droga przyprawa, o żółto-pomarańczowej barwie, mielona i stosowana jako cień do oczu.

Kreda: używana do wybielania twarzy.
W starożytnym Rzymie Ideałem była biała twarz, czerwone policzki, czarne brwi i rzęsy. Biała twarz symbolizowała klasę wyższą, wskazywała, że kobiety nie musiały pracować w słońcu wiodąc wygodne życie we wnętrzach. By podkreślić bladość twarzy używano wielu toksycznych substancji włączając w to najniebezpieczniejszy ołów. Nawet tysiące lat temu wiedziano już, że ołów powoduje problemy skórne i inne schorzenia. Pomimo to był powszechnie stosowany.

Starożytne kultury Iranu, Mezopotamii i Asyrii w podobny sposób stosowały kosmetyki. Utworzone w dawnych czasach szlaki handlowe pozwalały kulturom korzystać z materiałów występujących w sąsiednich krajach co sprzyjało podobieństwom.

Interesujące jest, że używano kosmetyków o których szkodliwości dla zdrowia wiedziano. Czyż nie można powiedzieć, że obserwujemy to również u współczesnych kobiet? Znając konkluzje z wyników badań na temat parabenów, barwników i konserwantów, w imię piękna wiele kobiet kontynuuje stosowanie potencjalnie szkodliwych produktów. Pozostaje wierzyć, że historia może nas czegoś nauczyć.

 

Zobacz też Antyczna historia kosmetyków mineralnych, czyli co było pźniej